Każdy z nas zna choć jeden taki związek, w którym z łatwością można zauważyć poczucie wyjebania na czyjeś uczucia. W świecie, w którym jest wiele wartościowych osób, które tylko czekają na to, aż ktoś je pocałuje, coraz częściej zauważamy zjawisko uganiania się za parą zgrabnych nóg, dużych piersi i buzią wymalowaną jak pisanka, które przysłania nam oczy na wszelkie wady.
I choć długie nogi i koronkowa bielizna zawsze są ładne, to jednak w ostatecznym rozrachunkun najważniejszym elementem wciąż pozostaje to, jak ta druga osoba potrafi traktować innych. W tym wypadku nas samych.

Grawitacja lubi płatać nam figle i sprawiać, że pewne części ciała opadają i przestają sterczeć tak jak dawniej. Wtedy zostaje już tylko życie. Dni, które chcemy wypełnić czymś wartościowym. Pięknem, osadzonym w naszej codzienności, która nie zawsze bywa łatwa.

Kiedyś ktoś powiedział, że nie ma nic lepszego w życiu, niż wygodny fotel na tarasie, szklanka dobrej whiskey w dłoni i osoba, z którą możesz ją wypić. Otrzymując tak rozumianą wolność, rzadko kiedy wzdycha się do osób, przy których można poczuć się wydeptanym, jak wycieraczka na buty. I choć świat, coraz częściej akcentuje potrzebę przeżywania tego co czułe, to po chodnikach wciąż chodzą ludzie, którzy w takim śmietniku żyją. Ludzie, którzy boją się rozstawać z lęku przed samotnością. Bo kto poliże, kto przytuli? I choć zmienia się rzeczywistość, to nigdy nie zmienia się jedna rzecz- nikt z nas nie chce prowadzić z drugą osobą wojny na wyniszczenie. Nikt z nas nie chce być sparing partnerem, który odczuwa każdy zadany mu cios.

Wyjątkowego pecha mają te osoby, które w takich związkach utkwiły. I choć próbują dodawać im głębi, to i tak ciągle tęsknią za tym co prawdziwe, za docenieniem i poczuciem, że fotel na którym siedzą, znajduje się tam gdzie być powinien. Za tym, że w ręku trzyma się dobre whiskey, a nie szklankę, wypełnioną mętną wodą z kranu. Za posiadaniem przy sobie kogoś, kto osłoni ich przed tym dorosłym życiem, w którym każdego dnia musimy walczyć. Za kimś, kto przywraca im wiarę w świat, po którym wciąż chodzą ludzie, których warto wpuszczać do swojego życia.

Tylko że życie jest tak skonstruowane, że pewne rzeczy się wie, ale rozumie dopiero potem. Czasami wtedy, kiedy jest już za późno. Wtedy, kiedy patologia, zdążyła się już zadomowić a smutne poczucie tego, że to co dobre w życiu, gdzieś odleciało, stało się naszym najlepszym przyjacielem. Nie ma ludzi głupich, są tylko ludzie, którzy byli głupi kiedyś. Ludzie, którzy zostawili w swoim sercu, choć trochę pustego miejsca, które wciąż czeka na jakieś ciepłe wypełnienie. Niezależnie od wszystkiego, każde serce na to czeka.

Życzę Ci tego, aby bycie mężem Twojej żony, było piękną i wrażliwą częścią Twojego życia.
I aby bycie żoną Twojego męża, było dokładnie tym samym.

Jestem tutaj. Jakby coś