Pewnego razu, po górskim szlaku przemierzało dwóch wędrowców. Zapadał już zmrok, wiał silny wiatr i było bardzo zimno. I choć oboje znali drogę, to jednak dalsza wędrówka była niemożliwa. Doskonale wiedzieli, że jeżeli się nie pospieszą, to zamiast zdobyć górę, udadzą się na pielgrzymkę dwa metry pod ziemię. W pewnym momencie usłyszeli krzyk, dochodzący z załamania skalnego. Ktoś wołał o pomoc.

– Musimy iść, nie mamy czasu- stwierdził jeden z wędrowców.

Drugi natomiast, zatrzymał się i postanowił mu pomóc. Wziął go więc na swoje ramiona i zaczął go nieść. Czuł że waży chyba z tonę. Po kilku godzinach dalszej wędrówki, pierwszy z wędrowców zamarzł na śmierć. Zimno gór i panujące warunki zgasiły w nim życie. Drugi z nich, ocalał natomiast z jednego powodu- ciepło ciała człowieka którego niósł i wysiłek który go rozgrzewał, pozwolił mu przeżyć i dojść do schroniska.

To nie jest historia o tym, jak przetrwać w górach. To historia o nas. Adam Szustak powiedział że ,To co nas ocala, to relacje’. Miłość i drugi człowiek. I jest w tym wiele prawdy. W innym wypadku umieramy wyziębieni, samotni i skostniali.


Opowieść inspirowana vlogiem Adama Szustaka,, langusta na palmie” który serdecznie polecam.