Uważam,  że dobry film to taki, który coś w nas zmienia, który się długo pamięta, a przede wszystkim do którego przynajmniej czasami się wraca. Wszystkie poniższe filmy mogę oglądać wielokrotnie. W czterech z nich występuje Robert De Niro, co sprawia, że jest on moim ulubionym aktorem. W dwóch Cuba Gooding Jr i Joe Pesci, co akurat jest przypadkiem, chociaż De Niro i Joe Pesci razem, to jak oczyszczanie swojej duszy przed przyjacielem, z którym zerujecie kolejną butelkę dobrego whiskey. Niektóre z tych filmów dają nadzieję, inne pokazują jedynie flaki, wpierdol i życie przestępcze. Niezależnie od tego, wszystkie z nich kocham. Kolejność jest zupełnie przypadkowa.

1. SKAZANI NA SHAWSHANK

Tutaj nie ma co się rozpisywać. Historia niesłusznie skazanego bankiera, jest wszystkim doskonale znana. Wszyscy lubią, wszyscy kochają. To jak zamrożone pudełko, w którym myślisz że mama schowała bigos, a tam jednak trochę lodów. Prawdopodobnie najlepszy film na świecie.

2. RADIO

Trener szkolnej drużyny futbolowej zaprzyjaźnia się z niepełnosprawnym, czarnoskórym mężczyzną. Porusza, wyciska łzy i pokazuje, jacy powinniśmy być dla siebie nawzajem. Choć czasami. Ten film po prostu trzeba zobaczyć.

3. CASINO

Czas na kradzieże, trochę koksu, flaki i pieniądze. Las Vegas, rok 1973. Sam Rothstein ( Robert De Niro ) zostaje szefem jednego z największych kasyn w mieście. Tego drugiego gościa, znacie z Kevina. Nie jest to film o świętach, ale kino gangsterskie w najlepszym wydaniu. Klasyka.

4. CHŁOPCY Z FERAJNY

To właśnie Ci chłopcy. Kochane chłopaki, lubiący spuszczać wpierdol, kraść i rabować. Biały proszek oznacza, że nie lepią pierogów, tylko wciągają go do nosa. Wspaniali kandydaci na mężów. Martin Scorsese, Joe Pesci, Robert De Niro. Tyle w temacie.

5. ŻYCIE JEST PIĘKNE

Wojna. Obóz koncentracyjny do którego trafia wspaniały człowiek Guido, wraz ze swoim synem. Ojciec próbuje pokazać synowi, że smutna rzeczywistość, jest jedynie formą zabawy, wielkiej gry, w której można wygrać czołg. Przepiękna historia, pokazująca że we wszystkich przejawach życia, miłość zawsze pozostaje najważniejsza. Piękne, piękne i jeszcze raz piękne. Jak życie.

6. BRAVEHEART

Film o męskim sercu. Samiec Alfa. Nie ma co się rozpisywać. To się po prostu odpala i ogląda kilka razy. Przynajmniej raz w roku. Nie ma czegoś takiego jak ,nie znam, jeszcze nie oglądałem’

7. SIŁA I HONOR

Piękna historia Carl’a Brashear’a- czarnoskórego Amerykanina, który postanawia zostać nurkiem marynarki wojennej. W czasach, w których czarnoskórzy mogli pracować co najwyżej jako ukraińskie sprzątaczki. Jego największym przeciwnikiem, jest mój ukochany Robert De Niro. Wspaniały film pokazujący męską odwagę, honor, miłość i ambicje. Daleki od obrazu współczesnych mężczyzn- lampucer, spędzających czas w galeriach handlowych.

8. FORREST GUMP

Nie ma co pisać. Jak to mówiła mama Foresta- życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co Ci się trafi. Tutaj wiesz. Naciskasz play, a tu rafaello. Jeden z najlepszych filmów na świecie. Podobnie jak jedna z najlepszych ról.

9. AMADEUSZ

Historia najsłynniejszego kompozytora na świecie. Oprócz wspaniałej muzyki, w uszach pozostanie Ci także ten śmiech. Wspaniałe kreacje, muzyka i kostiumy, razem tworzą arcydzieło. Tak swoją drogą, to nigdy nie wiedziałem, że Mozart to był taki cham. Dawno nie oglądałem, ale doskonale pamiętam.

10. OJCIEC CHRZESTNY I, II, III

I znowu te flaki, karabiny i pistolety. Ten kto lubi kino gangsterskie, chyba wie o co chodzi. Tego filmu przedstawiać nie trzeba. Szare kapelusze, długie płaszcze, jakieś futra i elegancie, czarne fury. Nieprawdopodobny klimat. To co misie lubią najbardziej. Po seansie ciężko zasnąć i odpowiedzieć sobie na pytanie- dlaczego nie zostałeś gangsterem? I gdzie popełniłeś błąd? A tak na serio, to brak słów, żeby cokolwiek napisać.

11. ROCKY BALBOA

Ja lubię. A nawet kocham. Dobre, stare kino i ten niepełnosprawny intelektualnie Stallone. Pomimo wszystko ,włoski ogier’ nieprzypadkowo zajmuje wysoką pozycję w historii kinematografii.

12. MIASTO BOGA

Rio de Janeiro, karnawał, Copacabana, karnawał i samba. No chciałbyś. Historia miasta, które rządzi się swoimi prawami. Historia slumsów, nędzy i miejsca, w którym życie nie ma żadnej wartości. Świetnie nakręcona opowieść. Mnie wciąga, mnie porusza, dla mnie jest wyśmienita.

13. GLADIATOR

No comment. Musiał tu być i tyle.

Wiele z tych filmów to klasyki, które wszyscy znają. Inne, serdecznie polecam. Do całego zestawienia dorzuciłbym jeszcze Irlandczyka, Ostatniego Samuraja, Nietykalnych  i Wendete z Kitem Haringtonem (pierze mózg, serio) ale nie jestem do końca przekonany, czy aż tak bardzo je kocham. Ale kocham. Dajcie znać tutaj, czy Wasze preferencje się pokrywają, co lubicie, albo co mógłbym obejrzeć, żeby zdetronizować któregoś Króla.