Nie ma co się oszukiwać, ale opinie innych to chyba najwięksi mordercy naszych marzeń. Często jest tak, że ambicje ludzi, stają się naszymi ambicjami, a ich opinie, bywają niesłusznymi prawdami o nas samych. Kiedyś się tym przejmowałem, ale im bardziej dorastam i poznaję siebie samego, tym częściej mam to w pompie. Ostatnio dowiedziałem się, że ktoś tam powiedział, że być może lubię chłopców. No trzeba być skończonym durniem, żeby opowiadać takie rzeczy. Tym bardziej o kimś, kto pisze bloga o relacjach damsko- męskich, jest absolutnym fanem kobiecych, kołyszących się pośladków i był inspiracją dla piosenkarki Kayah, kiedy pisała testosteron. Czemu tak jest? Kiedyś ktoś powiedział, że im mniej ludzie wiedzą o Twoich doświadczeniach, Twoim życiu, celach, planach i wewnętrznych pragnieniach, tym bardziej są przekonani o tym, że ich opinie, rady i uwagi są słuszne.

Znasz kogoś takiego jak Joshua Bell?

Kilka lat temu niejaki Joshua Bell, stanął na stacji kolejowej w Waszyngtonie i zaczął grać na skrzypcach. Ludzie mijali go obojętnie, uważając go za menela, który dorabia sobie na kawior i na browar. W rzeczywistości facet o którym mowa, jest amerykańskim skrzypkiem i jednym z najwybitniejszych muzyków na świecie, który swoje koncerty gra na sprzęcie o łącznej wartości 3,5 miliona dolarów. Gdyby wartość człowieka była zależna od opinii, to Bell byłby jedynie żulem. I wiecie, te opinie być może mają swoje źródło, ale gdyby Joshua się nimi przejmował to opera, kojarzyłaby mu się jedynie z przeglądarką internetową, a nie z deskami największych sal koncertowych na świecie. No sami zobaczcie- niby menel, a pewnie śmieci wynosi w garniturze.

Jeżeli nie znamy czyjejś historii i nie wiemy co dana osoba nosi w plecaku, to nie jesteśmy w stanie powiedzieć o niej zupełnie nic. Takie opinie są jak najbardziej intymne części naszych ciał, które powiedzmy, że nie dają orgazmów. Niby fajne, niby fajnie się pobawić, ale są praktycznie bezużyteczne. Prawda jest taka, że nikt z nas nie jest święty. Ja sam bardzo często wypowiadam się na temat innych. Ale wszystkie opinie w kategoriach ,,ja wiem najlepiej” nie wnoszą do czyjegoś życia zupełnie nic. To działa także w drugą stronę. Prawda jest taka, że opinie innych ludzi i fałszywa wiedza o nas samych, którą zyskujemy dzięki nim, nie są warte nic, w porównaniu ze szczęściem, spełnieniem i spokojem, który zyskujemy działając w obszarze swoich wartości i pragnień. I tutaj wcale nie chodzi o to, żeby mieć wyjebane na wszystko, bo wtedy jest się jedynie psychopatą. Chodzi o to, żeby te rzeczy, które są prawdziwe potrafić zmieniać i naprawiać w sobie, a te, które nie mają nic wspólnego z prawdą, potrafić skutecznie eliminować.

Jeżeli wierzysz w to co mówią inni, to znaczy, że nie posiadasz wystarczająco silnych przekonań na swój temat.

Dopóki jesteśmy zależni od opinii innych, nie możemy poczuć się wolni i pokochać samych siebie, takimi, jakimi jesteśmy. Jesteśmy tylko ludźmi, a opinie innych zawsze nas bolą. Tylko że gdyby taki Lionel Messi, słuchał tego co sportowe ciamajdy mają do powiedzenia, nigdy nie zostałby jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Nie słuchaj innych. Może źle to powiedziałem. Trzeba słuchać innych, ale filtrować wszystko, co przez nas przechodzi. Generalnie chodzi o to, żeby gnoju, nie przerzucać widłami.

Jeżeli Ci się podobało, możesz zostawić lajka tutaj. Jeżeli nie, to też zostaw lajka, żebym wiedział czy Ci się podobało, czy nie.