Kiedyś był taki film z Melem Gibsonem ,,Czego pragną kobiety”. Pewnie go znacie, ale generalnie chodzi o to, że Nick Marshall jest typowym kobieciarzem. Pewnego dnia suszarka wpada mu do wody i dostaje prądem po cyckach. Rozładowanie elektryczne sprawia, że zaczyna słyszeć myśli kobiet i dzięki temu wie, czego one tak naprawdę pragną.

To byłoby piękne. Tylko ja się zastanawiam po co? Bądź co bądź, kobiety wcale nie oczekują tego, żebyś był dla nich dobry i zachowywał się przy nich jak klałn w cyrku. One chcą, żebyś był dobry dla siebie.

Bo miłość zawsze ma dwa bieguny: pierwszym z nich jest szacunek do kogoś z kim idziemy przez życie, drugim natomiast, szacunek do siebie samego.
Myślę, że jedno wynika z drugiego. Będąc dobrym dla siebie, jesteś dobry dla innych. Chyba że jesteś psychopatą i myślisz tylko o tym, żeby Twoja miska nie była pusta. I nie musisz nazywać się Nick Marschall, żeby być idealnym partnerem.

Jak to powiedział mistrz rzyci: Ukochoj się, albo chuj z tego będzie.

Mam wrażenie, że doskonale radzimy sobie z tym pierwszym, ale brakuje nam trochę odwagi na to drugie. Tak bardzo definiujemy swoje życie poprzez związek z drugą osobą, że zapominamy o nas samych. Tymczasem nie jesteś z drugą osobą po to, żeby Cię zbawiła. Jesteś z nią po to, bo chcesz ją wspierać. Bo Twoje szczęście jest zależne od Ciebie. Od tego kim jesteś, co robisz i co potrafisz wnosić w życie innych ludzi. A jeżeli wnosisz szczęście…. No to sam/sama wiesz. ­

Nie bądź kobietą, która potrzebuje mężczyzny. Bądź kobietą, której potrzebują mężczyźni.

Chodzi o to, żeby umieć żyć prosto i mieć odwagę być sobą. To prawda, że miłość nas dopełnia. Sprawia, że ten burdel, który nas otacza jest jakiś taki bardziej przyjemny. Ale jeżeli nie umiesz odczuwać zwykłej frajdy z życia, to druga osoba też nie będzie odczuwała jej przy Tobie.

I ja wcale nie mówię, że trzeba ociekać zajebistością każdego dnia. Nie trzeba, bo miłość to relacja na linii człowiek- człowiek. I w tej relacji też są brudy, problemy i chwile, w których trzeba włożyć twarz w błoto. Ale jeżeli jesteś kimś wartościowym, ogarniętym emocjonalnie i życiowo, to zawsze znajdą się osoby, które będą chciały pójść z Tobą. Jeżeli jesteś z kimś, kto nie ma szacunku do siebie samego, przy kim ciągle musisz gasić pożary, to lepiej odłożyć parę groszy i zainwestować w wibrator.

Bycie z kimś zawsze wymaga czegoś więcej niż bycia tu i teraz. To przede wszystkim ciągła praca nad sobą. Szukanie szczęścia, które potem możesz dać komuś innemu. To także szacunek do siebie samego. Do swoich pragnień.

Te dwa bieguny w miłości są bardzo ważne. Dzięki nim, nie tylko potrafisz kogoś kochać, ale jednocześnie jesteś dla tej osoby kimś, kto potrafi kochać także siebie.

To ważne. Bo kobiety nigdy nie lubią budzić się obok kogoś, komu zamiast marzeń, zostało tylko trochę siwych włosów.