Kiedy zasypiam, często myślę o życiu na które czekam. O rzeczach, których nie mam i innych pierdołach. Ale są też takie wieczory, w których siadam, patrzę sobie na zachodzące słońce i dziękuję za to, że mogę żyć.

Życie nie daje nam buzi na dobranoc. Nie zostawia pod wycieraczką talonów na darmowe drinki, wakacje, cycate barbie i wypasione fury. Może czasami brakuje w nim miejsca na nasze marzenia, ale zawsze jest w nim miejsce dla nas. Dla naszych uczuć, pragnień i rzeczy, które możemy jeszcze zrobić.

Nie wiem czy fajnie być Robertem Lewandowskim ale wiem, że w życiu zawsze warto robić rzeczy, które sprawiają, że nie odczuwamy w sercu pustki.

Mamy swoje rodziny, a przede wszystkim życie, które toczy się tu i teraz. To są rzeczy, które kosztują, ale zawsze możemy płacić za nie najcenniejszą walutą na świecie- radością.

Jeżeli sprawiasz, że osoby które darzysz uczuciem, są choć trochę bardziej szczęśliwe, to już jesteś wyjątkową osobą.

Nie wiem jakie masz życie. Ale pomimo wszystko, jest ono Twoje.

Czasami podziękuj Bogu za to, że nigdy nie zapomina o tym, żeby rano Cię obudzić.

Czasami podziękuj za życie.