Czasami lubię spoglądać na domy, w których palą się światła. W tych domach być może mieszkają ludzie, którzy kiedyś będą mi bliscy. Być może jest tam miejsce, w którym kiedyś będę zasypiał i zaczynał każdy nowy dzień. Być może gdzieś tam są miejsca, w których kiedyś  będą dorastały moje dzieci, będące moim własnym odbiciem. Lubię patrzeć na tych wszystkich ludzi, których być może minę na ulicy, tylko jeden raz. Patrzę na tą starszą Panią, której jakiś czas temu umarł mąż. W niej też już zgasło życie, tylko pochowają ją nieco później.

Gdzieś w naszych kalendarzach, zwykle brakuje miejsca na nasze pragnienia, na które lubimy patrzeć, a które tak bardzo często znikają wraz z codziennością. Tylko że życie nie składa się z twardych wyborów, ale także z tego co się nam przytrafia. Ze wszystkich szans, przypadków i kolejnych dni, które każdego dnia, pozwalają nam na szczęście.

Nigdy nie chcę patrzeć na to, aż te wszystkie światła, marzenia i chwile, których jeszcze nie znam, będą umierały wraz ze snem.


 Jestem tutaj. Jakby coś.

About Klanovsky.pl

Mam na imię Piotrek. Jako że urodziłem się 6 stycznia w sumę, moja babcia od zawsze wierzyła, że zostanę biskupem, ale odkąd pierwszy raz zobaczyłem Pamelę Anderson w Słonecznym patrolu zrozumiałem, że moje powołanie jest zupełnie inne. Na co dzień nie noszę kosmatych kapeluszy, eleganckich garniturów i złota na każdym palcu. Nie rozbijam się super furami, nie szastam kasą i nie mam własnego apartamentu, ale podobno jestem zajebisty z charakteru. Lubię chodzić w białych koszulach, słuchać muzyki, grać w nogę i trzymać w swoich dłoniach, worek pełen marzeń. Powoli zbliżam się do trzydziestki i wiem że to co najlepsze w życiu, dopiero przede mną.