Sory za chaos, ale mam ochotę sobie popisać. Tak po prostu. 

Dzisiaj słuchałem różnych konferencji na temat zdrady i wierności. I powiem Wam tak, że nie wierzę w miłość, która jest pokolorowana wyłącznie jasnymi barwami. Jest w niej wiele odcieni szarości i siana, które trzeba przerzucać widłami. Ale wierności nie przerzucisz.

Wiele rzeczy w miłości można odbudować, ale wiecie jak to jest z wiernością- ona jest stała. A to co w naszym życiu jest niezmienne, wymaga dokonywania tego samego wyboru każdego dnia.

To ważne, bo ludzie nie wybaczają. A nawet jeżeli, to nie potrafią zapominać. Zastygają w swoich myślach i pamiętają nasze czyny i słowa. A one często do nich wracają.

W miłości nie chodzi o to, że nie zdradzasz. Ale o to, że nie chcesz zdradzać.

I nawet jeżeli widzisz fajne nogi, albo coś co nie jest ,made In Tajlandia’ to tam nie podchodzisz bo wiesz, że ktoś czeka na Ciebie w domu, który pachnie świeżo upieczonym ciastem. W tym domu nie mieszka postać z simsów tylko ktoś, kto oddycha i ma uczucia. I wiesz co warto z tym zrobić? Warto tego bronić. Bo tego nie odbudujesz za pomocą myszki i kilku kliknięć. To nie jest gra, a miłości nie da się umieścić w pliku ,zapisane’ i zostawić jej na potem.

Wiele osób mówi do mnie: Ale Ojcze, to są ideały. A życie to życie.

Chuja tam, chuja. Ideałów nie ma, ale zawsze można ich pragnąć i do nich dążyć. Mieć jakiś wewnętrzny kierunek, w którym się idzie. A życie faktycznie jest życiem. Bo rutyna, bo coś się wypala, bo nasz partner już od dawna wygląda jak pomnik przyrody. Ja wiem ja wiem. To temat na osobną księgę i nieco bardziej skomplikowany. Ale może uczmy się tej wierności od początku. Że jak spotykasz się z jedną dziewczyną, to spotykaj się tylko z nią. Dbaj o przyjaciół. Ucz się kochać.

Zgadzam się z tym, że to kim jesteśmy, najlepiej pokazuje to, co zostawiamy w innych ludziach. Jeżeli zostawiasz w kimś miłość, to nie zostawiaj swoich części ciała w kimś innym.

Bądźmy wierni. No chyba że ktoś ma fajne ciało. Przecież żartuję.

Dobranoc 🙂