Nie musisz być jak Kleopatra, Bolesław Chrobry, czy Robert Lewandowski, żeby poczuć się jak Król. Ty nawet wyglądać nie musisz, bo jak to śpiewał mój ulubiony raper OSTR- Królowie życia nie noszą pozłacanych koron. Kiedyś czytałem taką radę Boba Proctora, żeby wyobrazić sobie milion dolarów, a potem zachowywać się tak, jakby je faktycznie mieć. I choć rzadko czytam te wszystkie motywacyjne poradniki, bo potrzebne mi one jak rybie ręcznik, to jednak zarówno w tym zdaniu, jak i w wersie króla polskiej sceny, jest wiele życiowej prawdy. 

To prawda, że są takie miejsca na świecie, które odwiedzają fajniejsi i piękniejsi. Miejsca, w których kelner nigdy nie poda nam miski z żarciem i łóżka, w których nie będzie nam dane zasnąć. Ludzie, których mijamy i którym zazdrościmy codziennie uczą nas, że to wszystko nigdy nie będzie częścią naszego życia.  tylko że to, że ktoś ma dużo hajsu w kieszeni wcale nie oznacza, że ma lepsze życie niż babcia, która lubi lepić pierogi swoim wnukom. Czy mama, która zamiast patrzeć na świat wieżowca przez okno swojego wielkiego biura, ogląda ze swoim dzieckiem psi patrol, bo je kocha.

Znam wiele osób, które potrafią cieszyć się życiem tak bardzo, że ma się wrażenie, że zaraz zsikają się w gacie. Być może nie śpią w komnatach, nie chodzą w złotych kiecach, a na wieczór zamiast szampana, piją ciepłą herbatę, ale cechuje ich przede wszystkim to, że codziennie znajdują przynajmniej jeden powód, żeby wstać z łóżka. Dają innym wiele ciepła jak księżniczka Anna, a nie ta druga Elza, która sprowadziła na swoje królestwo jedynie zimę. Pojebana jakaś. To nie są czasy średniowiecza. Takie mamy czasy i taki mamy klimat, że w drodze po koronę, ścigamy  się jedynie z samymi sobą. Dzięki temu zyskujemy świadomość, że określone rzeczy, nie dodają nam wartości, a jedynie to, jakimi jesteśmy ludźmi. Bo co z tego, że masz swój pałac, jak jest on zbudowany tylko z lodu?

To w jakim świecie żyjesz, zależy tylko od jednej rzeczy: od tego, jak na niego patrzysz.

Właśnie z tego powodu, możesz podejść na dyskotece do długonogiej blondynki, albo stać dupą do ściany i widzieć jedynie uciekają szansę na miły wieczór. Możesz być starym, który nie szanuje swojej rodziny, albo mądrym i wspierającym tatą, który codziennie patrzy jak jego dziecko, staje się takie samo jak on. Ok, nie dostaje się za to miliona dolarów, korony i zamku w Niedzicy, ale zyskuje się coś, co ma o wiele większe znaczenie- życie które ma wartość.

Królowie życia, to nie tylko bohaterowie, o których uczyliśmy się na lekcjach historii. To wszystkie osoby, dzięki którym ten świat jest choć trochę lepszy. To wszystkie osoby, które uśmiechają się do życia tu i teraz, a nie tylko te, które oglądamy jedynie w naszych komórkach i telewizorach. I wiesz co? Nie życzę Ci tego, żebyś kiedyś został królem. To słaba robota. Nuda. Musisz wpierniczać kawior i siedzieć na tronie w dziwnych ciuchach. Nie ważne kim lub czym będzie Twoje królestwo. Czy będzie miało zapach dolara, czy małych stóp Twojego dziecka? Życzę Ci tego żebyś zawsze miał/a przy sobie ludzi, którzy Cię kochają i chwil, o które zawsze będziesz chciał/a  walczyć. W zbroi, jak na prawdziwego króla przystało.

Jeżeli Ci się podobało, możesz zostawić lajka tutaj. Jeżeli nie, to też zostaw lajka, żebym wiedział czy Ci się podobało, czy nie.