Ktoś kiedyś powiedział, że bycie z kimś to coś więcej niż powtarzanie komuś jak bardzo się go kocha. Zakochanie samo w sobie jest proste. Wystarczy trzymać kogoś za rękę i mówić słowa, po których spadają majtki. Miłość jest poważna. Słowa przysięgi małżeńskiej zbudowane są na przeciwieństwach- na tym co pluszowe i na tym, co trudne. Z jednej strony uczucia są czymś, czym jest świnka pepa dla małej dziewczynki. Z drugiej strony to decyzja- jaki chce być dla tej drugiej osoby. 

A to ,bycie’ wyraża się w codzienności. Możesz wierzyć w bajki Disneya, ale nic tak szybko nie zabija uczuć jak życie. I żaden, nawet najpiękniejszy kwiatek nie jest w stanie naprawić tego, że ktoś jest nieustannie zaniedbywany i niedoceniony. Z miłością jest trochę tak, jak z chodzeniem na siłownię. I choć nie znam się na tym bo wyglądam jak Adam Małysz na diecie, to wiem, że mięśnie buduje regularność. Układ nerwowy, który dowodzi mięśniami oraz resztą ciała, jest tak zbudowany, że preferuje częstotliwość bodźców, nie zaś ich intensywność.
Jest w tym wiele prawdy, że ciągle biegamy za wielkimi rzeczami, a spadamy na glebę potykając się o drobiazgi. Pamiętamy o wszystkim co nieważne, tracąc jednocześnie zainteresowanie czyimś życiem. Ludźmi, których sami wybraliśmy, jako część naszych decyzji, planów i marzeń. I może brzmi to banalnie ale czasami zaparzenie herbaty i podanie ciepłego koca ma o wiele większe znaczenie, niż wszystko inne.

Była kiedyś taka bajka:

W pewnej sali szpitalnej leżało dwóch chorych. Pokój w którym leżeli był bardzo mały. Były w nim dwa łóżka i zaledwie jedno okno. Ten który leżał przy drzwiach, nie mógł się ruszać i podziwiał jedynie sufit. Ten który leżał przy oknie, opowiadał mu więc o tym co widzi. Mówił mu zielonych drzewach, kwitnących kwiatach i i słońcu, które codziennie rano świeci jasnym światłem. Dawał mu nadzieję. Pewnego dnia, ten spod okna udał się na pielgrzymkę dwa metry pod ziemię. Umarł w nocy. Ten drugi poprosił aby przenieść go na łóżko pod oknem. Tak zrobiono. Kiedy tam leżał, natychmiast się podniósł, spojrzał przez szybę i zobaczył jedynie mur.

I chyba o to chodzi. Żeby pokazywać komuś świat, który jest choć odrobinę lepszy. I nawet jeśli kiedyś zobaczysz ścianę, to pomyślisz, że kochasz tę kobietę, że chcesz dalej chodzić z nią na randki i przede wszystkim chcesz do niej wracać. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas potrzebuje uczuć. Ale tych codziennych. Tych, w ktorych zyskujemmy poczucie, że jesteśmy kimś ważnym i potrzebnym. Czasam jest trudno i można poczuć się tak, jakby ktoś założył nam chomąto na szyję. Ale z niektórymi różnicami można nauczyć się żyć. Kora mózgowa jest jak magazyn, gormadzący w sobie wspomnienia, gesty, uczuia i emocje. Ale pewnych rzeczy nie da się cofnąć koronkową bielizną i zaciśnięciem nóg na kogoś plecach. A wiesz czemu? Bo z czasem, negatywne doświadczenia stają się o wiele silniejsze. To właśnie z tego powodu, o wiele częściej opierdolimy kogoś o to, że nie zamyka po sobie klapy w kiblu niż przywołamy wspomnienia pięknego wieczoru, spędzonego wspólnie, przy Greckim, zachodzącym już słońcu. Dlatego lepiej, żeby było ich jak najmniej. Wgbadań Gottmana stosunek dobrych czynów, słów i gestów powinien wynosić 5:1. Czyli pięc razy powinieneś zrobić coś dobrego, a tylko jeden raz kopnąć kogoś w krocze.

A jaki jest Twój bilans?

Jeżeli Ci się podobało, możesz zostawić lajka tutaj. Jeżeli nie, to też zostaw lajka, żebym wiedział czy Ci się podobało, czy nie.