Są tylko takie, które warto naśladować i brać z nich przykład.

Nie ulega wątpliwości, że żyjemy w kulturze, w której nie cenimy tego czułe i wierne. Wierzymy w ideały, czekamy na wielkie uczucia, którymi będziemy mogli się upijać bez końca. Tylko że picie ma to do siebie, że zazwyczaj kończy się kacem. Prawda jest taka, że najwięcej kosztują złudzenia. To za nie płaci się najwięcej. To przez nie wchodzi się do pustego mieszkania i zamiast kolacji dla dwojga, robi się coś ciepłego do żarcia.

Ostatnio czytałem jakieś tam badania Amerykańskich naukowców z których wynika, że zdecydowana większość ludzi w wieku produkcyjnym szuka pokrewnej duszy, określanej wzniośle jako ,ten jedyny’. Czyli ideał. Część z nich chciałoby doświadczyć metafizycznego poznania. Takich ludzi powinno się poddawać ciągłym eksperymentom medycznym, albo psychologicznym, bo takie podejście nie zwiastuje niczego dobrego. Co ciekawe, wszyscy czekają na wielkie uczucia, zapominając o trudzie który trzeba ponieść, żeby właśnie takie były. Bo w każdym związku, jest jeden najważniejszy punkt;

Być dla kogoś i dzięki komuś, kimś lepszym.

Są osoby, które żyją złudzeniem, kim mogą być dla tej drugiej osoby. Albo kim ta osoba, może być dla nich. Tymczasem nie ma ideałów, są ludzie. Ludzie, którzy tak samo jak najnowsze smartfony, mają rysy na swoich ekranach, a wciąż działają. I to nie jest tak, że nie wierzę, że istnieją na tym świecie osoby, dla których warto budzić się choć trochę wcześniej. Bo wierzę. Nie wierzę tylko w uczucia, które zawsze są tak bajeczne, że nawet latające ptaki układają się w kształt wielkiego serca. Bo nawet wtedy, kiedy majestatycznie poruszają się po niebie to i tak, lubią zrzucać nam na głowy trochę swoich odchodów.

Wtedy zwykle pytamy: ej co jest?

Niebo po którym latają te ptaki, nie zawsze jest niebieskie. Brudzą je chmury. Brudzi je rzeczywistość, która zawsze jest jakimś rozczarowaniem. Bo relacje to nie jest instagram, gdzie wszystko jest nieskazitelne. Gdzie mężczyźni nie mają brzuszków, a kobiety nie golą nóg i zamiast siana, zawsze mają piękne włosy. I wiecie, tu nie chodzi o to żeby być jak jelonek bambi, ale żeby nie rezygnować z siebie i z tego kim jesteśmy. Żeby pamiętać o tym, że oprócz tego że majtki mają palić się na tyłku, każdy z nas nosi w sobie coś, co jest szorstkie i połamane. A miłość taka jest, że w dobie gonienia za tym co odczuwamy, objawia w sobie coś ludzkiego.

Gdybym powiedział, że są idealni ludzie i idealne związki- takie, którym się salutuje- to byłoby to lekkie nadużycie. Być może są, ale to dopiero można stwierdzić wtedy, kiedy zobaczymy jak ktoś na nas patrzy po kilkudziesięciu latach bycia razem. Wtedy, kiedy będziemy już starzy, łysi i zaczniemy czytać porady na temat impotencji, manopauzy i zachowania sprawności seksualnej. A wciąż będziemy kogoś kochać. 


Jeżeli Ci się podobało, możesz zostawić lajka tutaj. Jeżeli nie, to też zostaw lajka, żebym wiedział czy Ci się podobało, czy nie.