Kocham kobiety. Kiedyś słyszałem takie zdanie, że gdyby światem rządziły kobiety, to jedynymi wojnami byłyby te, w kolejkach do przymierzalni. W ogóle nie było by wojen, bo wszystkie państwa byłyby na siebie poobrażane.

Kocham kobiety w długich zwiewnych sukienkach. Kocham piękno kobiet w długich swetrach i krótkich czarnych spódniczkach, które wyglądają jak ich druga skóra. Kocham te, które są delikatne i te, które uśmiechają się do nas w taki sposób -że choć na chwilę – świat staje w miejscu. Dzięki kobietom, ten świat jest o wiele piękniejszym miejscem. Pomalowanym nie tylko czerwonymi szminkami, ale także ciepłem kobiecych serc.

Jest jednak jeden typ kobiet, którego szczerze nie lubię. I nie są to silikonowe królewny. Albo te, które mają twarze wymalowane jak pisanki na święta. Bądź takie, które na obiad podadzą Ci zupkę z proszku. Nic mi do tego. Nie lubię kobiet, które śmieją się z chłopaków, którzy próbowali do nich podejść traktując ich jednocześnie, jak ameby umysłowe pozbawione uczuć. I to wcale nie jest taki rzadki przypadek. Ileż to już razy słyszałem rozmowy dziewczyn, które przechwalały się tym ile jakiś chłopak poświęcił na nie czasu, a one i tak nagrodziły go salwą śmiechu. I ja wiem, że bardzo często faceci podchodzą do kobiet w pokraczny sposób, ale to nigdy nie jest powód, żeby potraktować czyjeś zaangażowanie jak coś, co nie ma żadnej wartości.

Są różne płaszczyzny relacji pomiędzy ludźmi. I jeżeli coś nie działa na płaszczyźnie kobieta- mężczyzna, to chociaż niech zadziała na płaszczyźnie człowiek- człowiek #pokolenieikea

I te słowa, wcale nie są tylko o kobietach. Ale akurat ostatnio słyszałem, jak jedna do drugiej mówiła, że ,mu nie odpisała’ i niech spierdala. Miałem jej grzecznie powiedzieć, że ma celulit na mózgu, ale w ostatecznym rozrachunku, postanowiłem ten przypadek pozostawić medycynie. Tak swoją drogą, mężczyźni równie często ( a nawet częściej ) lubią powiększać przed samymi sobą swoje cycusie. Chwaląc się tym, że ta czy tamta, wypadła przed nimi z majtek. Tacy współcześni myśliwi, którzy zamiast z wilkiem, nie poradziliby sobie nawet jamnikiem. O tym, można by było nakręcić całą sagę z kilkunastoma sezonami, a i tak byłoby mało.

Wracając do tematu. Fakt, że komuś się podobasz jest miły. Jeżeli ktoś Ci się nie podoba, to można sprawę załatwić grzecznie. Nie musisz patrzyć na kogoś i oczami wyobraźni widzieć przed sobą plażę, na której uprawiacie seks. Ale możesz popatrzyć na kogoś, jak na drugiego człowieka.

Oboje zrobicie na tym dobry interes.
To tyle. Buziak

….

Jestem tutaj. Jakby coś